Aktualności
Gazeta dla mnie to jest coś na papierze. Konrad Paszkowski: To się nazywa e-zin. E-zin? K. P. : Tak, od e-magazine. Ok, przyjmuję tę nazwę. I uważam, że ktoś, kto na to postawi, ktoś kto… albo inaczej. Gdyby ktoś powiedział tym, co skręcali kiedyś w garażu pierwszy komputer, że będą potentatami i będą zarabiać miliardy dolarów, to pewnie popukaliby się w czoło. To byli zapaleńcy.Byłem aktualności trzy tygodnie na urlopie, siedziałem na Podlasiu, laptopik, nie będą reklamował teraz sieci, ale podpięty internecik (śmiech), siedziałem sobie w leśniczówce, pięknie ćwierkały ptaszki, dzieciaki baraszkowały w ogródku, a ja na słonku pisałem felietony i teksty. Parę lat temu można było tylko o tym pomarzyć. To jest rewelacja, taka wygoda… ale równocześnie to jest pułapka. K. P.
To są pewne sprawy mentalnościowe, kulturowe… Sz. W. : Stereotypowe. Stereotypowe też, oczywiście. Lepper nie miał zaproszenia, ale gdyby Lepper miał zaproszenie, to by przyjechał. To jest ważne. Giertych miał zaproszenie, ale nie przyjechał. A ja uważam, że powinien przyjechać, pokazać, że ma po prostu jaja. Pokazałby, że nie boi się konfrontacji z ludźmi, za których odpowiada. Wiem, że to nie byłoby łatwe, ale myślę też, że ludzie tutaj nie przekroczyliby pewnych granic kultury. zaplecz Jezdnia okropna niespodziewanie publikuje kolorowe cuda.